24


Planując swoje dwudzieste czwarte  urodziny nie spodziewałam się, że spędzę je w domu zamiast jak co roku wśród moich znajomych, przyjaciół, najbliższych. Co roku czekam na ten dzień odkąd skończyłam osiemnaście lat. Każdego roku wygląda to inaczej. Doroślej. W coraz mniejszym gronie.
Ten rok miał być wyjątkowy. Miał być spokojny. Miał być.
I jestem pewna, że będzie, w przesuniętym terminie ale będzie. Dziś najpiękniejszym prezentem będzie dla mnie jak Ci wszyscy bliscy mi ludzie zostaną w domu. Uśmiechną się ciepło na myśl o tym, że jak już minie ten czas będziemy razem świętować.
Tymczasem mamy okrutną lekcje jak bardzo kruchy jest czas. Jak bardzo nie dostrzegamy tego co ważne. Jak w ułamku sekundy wszelkie waśnie zastępuje troska. Boimy się, strach jest nieodłącznym elementem naszego życia. Patrząc z perspektywy ostatnich miesięcy widzę, że bałam się rzeczy nieważnych, bałam się chwil absolutnie nie zagrażających.
I mimo, że w tamtym momencie były one strasznie trudne, niemożliwe do rozstrzygnięcia, nie było z nich niekiedy żadnego wyjścia- poradziłam sobie, jestem, czuje, nie patrzę tylko ze swojej perspektywy, martwię się i dbam. Jak spojrzę na życie po pandemii? Czy czas pozwoli o niej zapomnieć? Czy będziemy kolejnym zapiskiem w dziejach historii ?
Dotknie nas bez wątpienia kruchość każdej chwili. Zastanowimy się tylko raz czy zasługujemy na coś więcej. Tylko raz przemknie nam przez myśl, że wątpimy. Będziemy odważniejsi i silniejsi. Będziemy zdecydowanie podejmować decyzje dotyczące samych siebie. Bo to my, każdy z nas jest ważny, jest siłą, jest wiarą. I jak zawsze wierzyłam, że wszystko dzieje się w konkretnym celu, tak teraz jestem o tym po tysiąckroć przekonana. Nauka znów miesza się z Bożym planem. I gdy wszyscy zastanawiają się gdzie w tym momencie jest Bóg i czemu nie zaprzestanie tej przeogromnej tragedii, ja wiem, że on jest w sercu każdego z nas, z każdym z nas walczy o każdy oddech, prowadzi nas.  I jestem przekonana, że dla każdego z nas jest zapisana historia. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od słowa się zaczęło, na słowie się skończy.

Kim jest Anna? Oszust czy geniusz?

O szczęściach dużych i większych