Od słowa się zaczęło, na słowie się skończy.

 



W słowach zaklęty jest czas. Każde zdanie wymaga poświęcenia kawałka życia. Kształtuje nas w oczach innych. Wplatam historię między wersy, wplatam emocje i uczucia. Zamykam w słowach to czego nie jestem w stanie wypowiedzieć. Zaklinam chwilę w każdym pojedynczym słowie. Kiedy wracam widzę postępy i porażki, widzę siebie i swoje uczucia. Widzę czas, który poświęciłam na napisanie tego zdania. Pisanie nadal wywołuje we mnie niewyobrażalny spokój, wszystko przestaje mieć znaczenie. Jestem tylko ja i moje myśli, których próbuję się pozbyć, wyrzucić z siebie to co nie zostało wypowiedziane. Literka po literce opowiadam swoją historię zamykając ją w prostych zdaniach, jednocześnie cholernie złożonych z mojej perspektywy. Tajemniczość słów utrzymuje pewną magię, sprawia, że są poważniejsze niż nam się wydaje.

Od ostatniej publikacji na blogu minął miesiąc. Pochłonięta nową pracą, pracą moich marzeń. Marzeń, które stały się rzeczywistością. Praca stała się priorytetem, a w międzyczasie zapomniałam od czego się wszystko zaczęło.

A zaczęło się właśnie tu. Od słowa, od myśli, ode mnie. Codziennie czuję dumę, że słowo zagościło w moich dwudziestu ośmiu metrach kwadratowych. Zyskałam przestrzeń na kolejne myśli.

Mija rok, rok pełen niepewności, strachu, żalu. Rok terapii, rok spokoju, pewności i odwagi. Mija rok słowa, które odważyłam się napisać, zebrać w całość, znaleźć w nim głębszy sens. Słowa, które krok po kroku zbliża mnie do życia, o którym marzę, a które jeszcze rok temu było nieosiągalne.

Słowo, które mocą mogłoby zabić - mnie uzdrawia, napełnia spokojem i uczuciem niewyobrażalnej ulgi. Jestem tylko ja i słowo, właśnie to. Za słowem kryje się historia, kryje się późna godzina i ciepły kocyk, pruszący śnieg i blask latarni. Otula spokojem i zabiera do dobrych momentów. Daj mi chwilę, spójrz moimi oczami na rzeczywistość, na słowo. Daję Ci słowo, że zobaczysz miłość, troskę i wrażliwość. Zobaczysz uśmiech, jeśli uśmiechem się podzielisz, usłyszysz dobre słowo, jeśli dobrym słowem ukażesz swoją duszę, poczujesz spokój, jeśli spokojem otulisz niepokój.

Uciekam od słowa i w słowie się znajduję .

Od słowa się zaczęło, na słowie się skończy.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kim jest Anna? Oszust czy geniusz?

O szczęściach dużych i większych