Ponad wszystkim

 

Ponad wszystkim żyjemy  w świecie o pięknych wschodach i szybkich zachodach .

Mijamy się bez większych emocji, które niekiedy rozrywają. Odrywają kawałek rzeczywistości, nie dają ukojenia, nie pozwalają oddychać. Przychodzą nagle odradzając wszelkie wątpliwości, które jeszcze przed momentem były oczywistością. Niczego nie jesteśmy pewni nigdy. Nigdy też nie zaplanujemy swojego życia bo rządzą nim przypadki, a one nigdy nie przytrafiają się bez powodu. Nigdy.

Czasami dają motywację, pozwalają poczuć szczęście, a jeszcze później zabierają ostatni oddech. Zostawiając za sobą pustkę.

Pustkę, która odziera nas ze wszystkiego. Nic nie pozwala zapomnieć. Lecz czy zapomnienie jest dobre? Nie jest. Jest okrutne. Okrutnie jest zapomnieć. Okrutnie jest budować  świat na niewiedzy własnych potrzeb, możliwości, chęci. Oddajać duszę za niewiedzę zostajemy sami, puści, bez elementu, który kształtował i sprawiał świat ciekawym, pełnym emocji.

Pustka jest większym złem. Niszczy resztę świata z ludzkich odruchów. Zabiera empatie i zrozumienie. Odsuwa ludzi, których kochaliśmy, odsuwa szczere uczucia.

Żyjemy więc wiedząc i nie czując. Walcząc o każdy oddech jakby był tym ostatnim, który jest nam dany. Żyjemy w biegu złudzeń, obietnic, oczekiwań. Biegnąc potykamy się o śmierć, która skutecznie informuje, że nie warto pędzić, że to jeszcze nie jest ten czas. Ten czas nadejdzie, przyjdzie do każdego z nas. Zabierze wszystko dając ukojenie. Bo tylko tyle dostaniemy jeśli nie zaczniemy żyć tak żeby została chociaż pamięć. Cień uśmiechu, który obudzi wspomnienia. Obudzi miłość i ciepłe myśli. Obudzi tęsknotę , która zostanie już na zawsze, a myśl będzie prowadziła tylko w jedną stronę. Stronę szczerości i człowieczeństwa. Tęsknotę, że byłeś po prostu człowiekiem. Byłeś uśmiechem i smutkiem. Aurą, która oplata serce ciepłym spokojem.

Kiedyś odejdziemy ale chwilę później wzejdzie słońce i ktoś inny zawalczy o oddech.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Od słowa się zaczęło, na słowie się skończy.

Kim jest Anna? Oszust czy geniusz?

O szczęściach dużych i większych